Póki co jestem :D Systemu nie przeinstalowałam. Pokombinowałam jedynie ze sposobami naprawy i o dziwo udało mi się poprawić coś na tyle, że się uruchamia, a wcześniej naprawa nic nie dawała! Jedynym wyjściem była reinstalacja. Dziwne. Dobrze, że działa choć i tak opornie się włącza.
A ja sama z kolei jestem chora. Znowu...
Dodatkowo powiem, że naskrobałam trochę o swojej osobie w zakładce:
"O LuLu największym Fochu w FochLandzie". Jeżeli ktoś jest zainteresowany to zapraszam do czytania. Może kiedyś zrobię też jakiś wpis z ciekawostkami o sobie, jeżeli będą chętni, ale to jeszcze nie teraz ;)
W każdym razie mam dzisiaj dla Was ostatnie "przedstawienie" na bardzo długi czas. Podjęłam decyzję, że zaczynam gromadzić pieniądze na BJD, a przez to żadna nowa lalka się u mnie dosyć długo nie pojawi. Poza tym muszę się skupić na tych, które już mam i na nauce. Jak zacznę już teraz to może za...kilka lat uzbieram ;)
Spectra Vondergeist - nastoletnia córka duchów, pochodząca z XIX wieku (a ja kocham te czasy!). Biografia tradycyjnie
tutaj.
Moja Spectra pochodzi z serii Dead Tired w Polsce będącej exclusive'm dla sieci sklepów Carrefour. Trafiła do mnie przy okazji kupna nowego aparatu, a marzyła mi się od dłuższego czasu :D
PS. Przepraszam ZNOWU z góry za okropne światło ;/ W moim pokoju piekielnie trudno zrobić zdjęcia w dobrym świetle o tej porze roku...
"Pudeło":
Promo:
Moja wygląda zaś tak:
Tradycyjnie różnice są, ale ich ilość jest znikoma.
Kapcie na promo są jasnofioletowe i prawie zupełnie przejrzyste tak jak stopy ich właścicielki, w rzeczywistości są ciemnofioletowe i prawie nie przejrzyste.
Dłonie Spectry są na promo bardziej błyszczące niż w rzeczywistości, a tym samym nieco bardziej przeźroczyste.
Jedno "ale" mam jedynie do włosów. Na promo ładnie się układają, ale zostały pocieniowane w sposób tradycyjny dla Mattel, czyli lekko poszarpane. W dodatku mój egzemplarz miał prawdopodobnie nie wklejone kilka pasm wewnątrz głowy, bo po pierwszym rozczesaniu po wyjęciu z pudełka zostałam obsypana ogromną ilością jasnofioletowych kłaczków. (Klonik miałby z nich włosy dookoła głowy zapewne) No nic, "mówi się trudno i płynie się dalej, płynie się dalej..." ;) Możliwe, że kiedyś zrobię jej reroot.
W makijażu różnic jak na moje oko nie widać, a w dodatku w Zielonogórskim Carrefour chyba wszystkie miały równe oczy :D Nie musiałam się bardzo starać żeby znaleźć porządny makijaż. Bardzo podoba mi się dobranie kolorów! Wszystko dobrze do siebie pasuje - nawet ten turkusowy cień i refleks w tęczówce do fioletu.
Po lalce piżamowej nie ma co się spodziewać wysypu dodatków. Nie przepadam za lalkami z biżuterią lub kolczykami, dlatego cieszę się, że piżamówki nie mają kolczyków.
Kapcie to największy szok wszystkich posiadających lalki z tej serii. Mnie to również nie ominęło, gdyż są one niesamowicie stabilne! Wyobrażalibyście sobie, że kapcie mogą być bardziej stabilnym obuwiem od normalnych budów? A tutaj tak jest. Magia Mattel'a? ;)
Ubranko tradycyjnie trafiło mi się nieco krzywe, ale to nic. Opaska jest ciekawa. Z kolei ten filetowy nagrobek , jak mniemam po napisanej ilości punktów i znaczku "pauza", ma symbolizować grę przenośną. Ciekawy pomysł, lecz sam dodatek z kolei do niczego mi akurat się nie przydaje, w dodatku łapki Spectry nie mogą go utrzymać. Dzieciom jednak to nie przeszkadza zapewne ;)
Przy ciałku nie mam co się rozwodzić, gdyż posiada tradycyjne monsterkowe ciałko, którego jedynym udziwnieniem są przeźroczyste stopy z łydkami, dłonie i przedramiona. Stawy chodzą bardzo dobrze.
Ten bardzo ciekawy efekt przeźroczystości wnikającej w biel został oczywiście namalowany. Cała łydka została odlana z transparentnego plastiku.
Ten sam efekt mamy również na rękach. Dodatkowo "zawiasy" w kończynach całej lalki są białe (a sama do niedawna byłam pewna, że również są przeźroczyste! Na moje oko mogły by takie być.) i w kolanach oraz łokciach zostały maźnięte na biało farbą, która odpada płatami ;/ Moja ma dodatkowo jedno kolano lekko wytarte... Za długo klęczała?
Podsumowując:
a)WADY:
- prawdopodobnie nie przyklejone kilka pasm włosów, które wypadły
- beznadziejnie pocieniowane włosy.
b)NEUTRALNE:
- białe "zawiasy" w nadgarstku, które mogłyby być przeźroczyste.
c)ZALETY:
- ładna kolorystyka,
- ładny kolor włosów,
- ciekawy pomysł z przeźroczystymi stopami i dłońmi,
- dobrze chodzące wszystkie stawy.
Na moje oko jest bardzo przyjemną lalką, jak i ciekawą postacią w MH. Wersja piżamkowa jest fajna i nie tak droga jak inne. W dodatku przyzwoicie wykonana! Polecam :D
Sukieneczka szyta przeze mnie.
Buty przerobione także przeze mnie (należą do klona).